Trudna figura- paw czy kameleon

Mężczyźni o trudnej figurze mają pod górkę. Doskonale zdają sobie sprawę że natura nie wyposażyła ich w idealny zestaw genów, albo zrujnowali swoją talię trybem życia. Tymczasem wzorzec płynący z mediów jest skrajnie różny od ich figury. Codziennie dowiadują się, że nadwaga jest problemem, zagraża nie tylko ich zdrowiu ale też piętnuje społecznie. Nie jest łatwo… Panowie z brzuszkiem przyjmują różne postawy względem ubioru, z których dwie - kameleon i paw- są najbardziej skrajne.

Kameleon to mężczyzna, który próbuje się schować, ukryć za swoimi ubraniami, chce być niewidoczny. Kameleon kocha czerń. Wmawia sobie, że czerń jest szykowana, jednak wybiera ją dlatego, że wydaje mu się bezpiecznym schronieniem. Dźwięczą mu w uszach słowa z poradników, że czerń wyszczupla i ten dogmat mąci umysł i psuje gust.
Kameleon ubiera się w rzeczy za duże, mówi, że jest praktyczny, że tak mu jest wygodnie. Jednak ubiera się tak ze strachu, że ktoś odkryje mroczne tajemnice jego figury, że narazi się na prześwietlające spojrzenia, szepty, uśmieszki… a przecież kameleon chce zostać niezauważany. Kameleon nie przepada za tym jak wygląda. Wybierając strategię ukrycia się paradoksalnie robi największy modowy błąd. Jaki komunikat wysyła w świat? Że niedobrze się ze sobą czuje, że się wstydzi, że jest słaby, że brak mu odwagi, zdecydowania, że nie jest liderem. Że nie lubi siebie. I wszyscy to widzą.



Paw z kolei ubiera się z miłością własną. Z prawdziwą przyjemnością i radością. Lubi kolory, wzory. Nie boi się przełamywać konwencji. Nie zawsze musi być w centrum uwagi, ale nie boi się przebywać w świetle reflektorów. Ubiera się krzykliwie, czasem ignorując zdrowy rozsądek, wybiera rzeczy mające zwrócić na niego uwagę. Chce humorem i dystansem przykryć swoją tuszę. Śmieje się ze niej- mówi- jestem jaki jestem, ale lubię siebie.
To przykład Ryszarda Kalisza, to przykład Macieje Nowaka. Lubimy ich za dziwaczne okulary, kolorowe muszki i pstrokate koszule. Takie podejście do samego siebie budzi zawsze sympatię. Świadczy o sile. Ale nie zawsze jest w dobrym guście.

Dla obu miałbym sugestie dotyczące stylu. Pawiowi zasugerowałbym zrobienie kroku w stronę kameleona. Kameleon powinien uczyć się od pawia.

Oto garść naszych porad dla Panów z nadwagą.



Po pierwsze proporcje

Ważne są dla każdej figury, ale dla was szczególnie. Nie możecie sobie pozwolić na żadne szaleństwa. Słowo „harmonia” powinna wam zawsze przyświecać.

Pamiętajcie, że ubranie powinno być dopasowane proporcjami do waszych gabarytów. Duży obraz potrzebuje dużej ramy. O czym mowa? Podobają wam się modne marynarki z wąskim klapami? Krawaty śledzie? Będą na was wyglądać karykaturalnie. Wąski krawat będzie się wydawał jeszcze cieńszy, a wasza klatka piersiowa większa, wąziutkie klapy marynarki jeszcze bardziej optycznie was poszerzą. Wybieraj ubrania harmonijne z twoją sylwetką. Jeśli zasada mówi, że klapy marynarki powinny sięgać mniej więcej do połowy szerokości ramienia, znaczy to, że klapy waszych marynarek powinny być dość szerokie ponieważ szerokie jest ramię.



Rozmiar

Panowie o z brzuszkiem wybierają nieraz ubrania za duże, workowate. Sądzą, że nie będą uwypuklać ich kształtów. Będą. Luźne ubrania niczego nie zakryją. Niepotrzebne fałdy i załamania materiału dodadzą wam gabarytu, spowodują, że będziecie wyglądać na zaniedbanych i rozchełstanych. Dodadzą wam kilogramów.

Są też Panowie którzy swoją tuszę próbują ignorować i na wciągniętym brzuchu wybierają ubrania za ciasne. Tymczasem wszystkie napięcia na materiale podkreślają oczywiście tuszę. Guzik na marynarce sprawiający wrażenie, że zaraz eksploduje, tylko podkreśli ciężar.

Najlepszy jest złoty środek. Ubrania mają być dopasowane, ale nigdy za ciasne. Nie mają zakrywać waszych linii, ani ich podkreślać. Jeśli uda się nieco wciąć marynarkę w talii i nawet sztucznie ją uwypuklić- zróbcie to. W przypadku osób z brzuszkiem dopuszczalne są marynarki o nieco za szerokich ramionach, tak aby zbalansować ciężki dół sylwetki.

Krój

Dwurzędówki musicie niestety skreślić z listy zakupów. Marynarki jednorzędowe, na dwa guziki, ewentualnie na trzy zaprasowane do dwóch. Marynarka na trzy guziki ma zbytnio zabudowaną górę i nie wygląda na was dobrze. Marynarka powinna mieć dwa rozcięcia z tyłu- przydadzą wam się pionowe linie na biodrach.

Miękkie marynarki bez konstrukcji są raczej nie dla was. Delikatne poduszki w ramionach, twardsza konstrukcja nada marynarce linię, strukturę.

Rękawy i nogawki

Idealna długość jest dla was szczególnie ważna. Zwłaszcza spodni. O ile jak wiecie lubimy krótkie modne teraz spodnie, to w przypadków panów z nadwagą za krótkie spodnie są katastrofą. Lepsze już będą minimalnie za długie nogawki niż za krótkie. Z tyłu powinny opierać się o obcas i lekko załamywać z przodu.

Podobnie z rękawami. Jeśli mężczyźnie o średniej budowie doradza się aby spod rękawa marynarki wystawało około 1,5 cm, mankietu, w waszym przypadki lepiej będzie wyglądało 0,5 do 1 cm. Wąski pasek jasnego materiału błyskający spod rękawa w zupełności wystarczy. Jeśli będą za krótkie, wrażenie ciasnego ubrania, a więc dużego właściciela, tylko się wzmocni.

Długość marynarki

Często spotykam się z opinią, że pan z brzuszkiem powinien mieć krótką marynarkę, aby optycznie wydłużyć nogi. Nic bardziej błędnego. Zauważcie, że na osobach o figurze gruszki, krótka marynarka zamyka figurę w kwadracie- poszerza optycznie. Marynarka dłuższa daje smuklejszą figurę, wzmacnia pionowe linie i pomaga wyglądać na szczuplejszych.

Kolory i wzory

Unikajcie jasnych kolorów. Najlepiej wam będzie w ciemnych, gładkich materiałach. Wybierajcie granaty, ciemne szarości. Unikajcie jasnych beży, bieli.

Gładkie wełny czesankowe, matowe albo o delikatnym połysku są dla was najlepsze. Grube mięsiste materiały jak tweedy czy flanele- tu trzeba być ostrożnym. Pamiętajcie też aby nie wybierać materiałów zbyt cienkich. Gramatura w okolicach 260-300 gramów będzie dla was idealna. Cieńsze nie będą się na was dobrze układały, grube dodadzą optycznie kilogramów.

Jeśli chcecie poeksperymentować z wzorem- możecie to zrobić. Ale pamiętajcie, żeby wybierać wzory o niskim kontraście. Delikatnie przebijające się przez materiał. Ostre, kontrastujące paski czy kraty, zdecydowanie odpadają.



Dbałość o szczegół

Rozpięty kołnierzyk, źle wyprasowana koszula, zawadiacko zawiązany krawat nie będzie u was nigdy wyglądał na luz i nonszalancję, będzie wyglądał na niechlujność. Dbajcie o to żeby zawsze być „spod igły”. Nie dla was włoska sprezzatura.

Dodatki

Jak widać, w poprzednich punktach, raczej odradzamy wam stylowe szaleństwa. Gładkie ciemne materiały, żadnych eksperymentów z formą. Nuda? Niekoniecznie… w kwestii dodatków możecie, a nawet powinniście puścić wodze fantazji. To będzie element pawia w skórze kameleona. Mężczyzna z brzuszkiem, w stonowanych ubraniach, ale za to z szalonymi dodatkami wygląda świetnie. Nie bójcie się zwariowanych krawatów, kolorowych, fantazyjnie ułożonych poszetek, okularów, kapeluszy, kolorowych skarpet itd. Wprowadzajcie kolor do swoich zestawów.

Stonowane ubranie służy trudnej figurze. Za to szalone dodatki pokazują światu styl, dobre samopoczucie, osobowość i dystans do swojej tuszy. To miejsce w którym paw spotyka się z kameleonem.

zapraszam też na: www.macaronitomato/themagazine
Trwa ładowanie komentarzy...