Największe targi męskiej mody we Florencji

Pitti Uomo, targi męskiej mody we Florencji, to wydarzenie kultowe. W pawilonach wystawienniczych obejrzeć można kolekcje najlepszych i najbardziej luksusowych producentów męskiej odzieży, ale kultowość targom zapewniło coś innego- swoiste show jakie odbywa się na małym żwirowym placyku przed pawilonami. O tym dziś chciałem napisać.

Żwirowy placyk przed wejściem do jednego z pawilonów wystawienniczych to centralna "scena" Pitti. To tu lansują się blogerzy, właściciele marek i bywalcy targów. Wielu z nich jakby od niechcenia przechadza się łapiąc promienie styczniowego słońca, ale nie dajcie się zwieźć. W tej zabawie nie chodzi o opaleniznę, tylko o popularność.



Zostać sfotografowanym przez Scota Schumanna, słynnego The Sartorialista, czy polskiego uznanego fotografa Kubę Dąbrowskiego, to jak dostać najwyższej rangi medal. Oni mają oko do stylu- znaleźć się w ich obiektywie to prawdziwy honor. Jednak na każdego fotografa, nawet takiego amatora jak ja, patrzy się tu przychylnie. Etykieta targów wyraźnie zakasuje wchodzenia w kadr, unikania fotografii. Tu wycelowany w Ciebie obiektyw jest czymś naturalnym. Fotografowi nie przyjdzie nawet do głowy zapytać czy może zrobić zdjęcie. Zgoda jest dorozumiana.

Wiele ze zdjęć tu zrobionych będziecie później oglądać w najlepszych czasopismach wydawnictwa Conde Nast i na najleszych blogach modowych świata.

Dlatego tym razem, zamiast technicznej relacji z targów, omawiania trendów chcemy pokazać nieco atmosfery tego osobliwego salonu towarzyskiego pod chmurką.



Zapraszam do przeczytania mojej relacji z poprzedniej edycji targów i odwiedzenia mojego bloga.
Trwa ładowanie komentarzy...